poniedziałek, 13 stycznia 2014

PROLOG

Hej,
Prolog dedykuję Charlotte - odpisałam na twój komentarz, ale blogger chyba nie lubi ze mną współpracować :/. W każdym bądź razie wiedz, że twój komentarz bardzo dodał mi ochoty - dziękuję :)
Ja już nie przedłużam i zapraszam na:

Prolog
Albus Dumbledore z dumą oprowadzał nowych nauczycieli po dopiero co odnowionym Hogwarcie. Czarodzieje i czarodziejki z całego świata przybyli aby pomóc. Dyrektor najbardziej znanej szkoły magii w Wielkiej Brytanii był bardzo wdzięczny wszystkim, którzy przyczynili się do odbudowy zniszczonego w czasie wojny budynku. Po przechadzce po zamku i przekazaniu najważniejszych informacji profesorom, udał się do swojego gabinetu. Nie wiedział dlaczego, ale czuł że ten rok będzie inny…
________________________________________________________________
Kilka godzin później, na brzeg Zakazanego Lasu wyszedł Firnenzo. Popatrzył w gwiazdy i rzekł:
- Mars i Jowisz niebezpiecznie zbliżają się do siebie. Energia wszechświata przybierze dziwną formę…
Po czym ponownie zniknął w gęstwinie drzew.
________________________________________________________________

W tym samym czasie, na Wieży Północnej, profesor Trelawney wpatrywała się w swoją szklaną kulę (kupioną na wyprzedaży, z ręcznie rzeźbioną podstawką za jedyne 9.99). „ Nienawiść… Nienawiść między domami… No, ale to przecież nic nowego” – stwierdziła, odłożyła kulę i udała się na spoczynek. Szkoda tylko, że nie zauważyła jak obraz w kuli się zmienia, zwiastując jeszcze jedno uczucie, czasem silniejsze od nienawiści…

Sorki że taki krótki ;)
Potterhead